O PRACOWNI   Projekty   Oferta   Kontakt   BLOG   Współpraca   


Festwal Wnętrz w Krakowie
04.07.2017, 13:24


(źródło: internet)

Festiwal Wnętrz, czyli targi aranżacji i wyposażenia wnętrz, jest to impreza cykliczna odbywającą się w Krakowie już 11 raz. Główną ideą przyświecają tym spotkaniom jest potrzeba łączenia kilku światów z dziedziny designu lub zainteresowanych tym tematem, które współistnieją ze sobą nieodłącznie, gdyż są sobie nawzajem potrzebne; architektów i projektantów sztuki użytkowej, producentów oraz osób aktualnie poszukujących rozwiązań dekoracyjnych, planujących zmienić wyposażenie i aranżację swojego miejsca pracy czy zamieszkania.

Entuzjaści tego typu imprez pewnie będą podchodzić nieco sceptycznie do krakowskich targów, gdyż jest to impreza bardziej kameralna i mniej ogólnopolska niż inne targi "wnętrzarskie", ale w swojej mniejszej skali Kraków ma do zaoferowania sporo, bo są i warsztaty, są spotkania  i konsultacje z projektantami, są konkursy dla odwiedzających, a przede wszystkim stoiska firm znanych (z okolic małopolski), ale co myślę najmocniej może przyciągnąć uwagę i zainspirować gości - także tych mniejszych wystawców oraz początkujących projektantów. Jest to okazja do zapoznania się z ciekawą ofertą, z którą młodzi twórcy dopiero wchodzą na rynek, a niejednokrotnie pomysły są na tyle świeże i niespotykane, że warto je wziąć pod uwagę i zaskoczyć własnego inwestora.

Mnie zachwyciła firma BEE DESIGN, która zaprezentowała lampy na sznurze, produkowane z jednego kawałka drewna, ale także korkowe ściany CORK WALL, czyli panele ścienne wykonane z korka, które mogą ocieplić klimat w mieszkaniu np. w sypialni czy w salonie, ale mogą pełnić również funkcję doniczek na rośliny pokojowe przy odpowiednim uformowaniu.

Świetną ofertą może się również pochwalić ECOPLASMO - producent umywalek z drewna egzotycznego, które przyciągają uwagę swoją oryginalną formą, wyjątkową strukturą drzewa oraz wrażeniem, że posiadanie tak efektownego elementu wyposażenia od razu nadaje pomieszczeniu sporą dozę luksusu.

Na uwagę zasługuje również firma REXTORN z Wrocławia, której dziedziną jest metaloplastyka, a dokładniej najtrudniejsza jej odmiana - repuserstwo. Specjalizuje się ona w ręcznym wykonywaniu ozdobnych detali architektonicznych z miedzi i cynku. Dynamiczne stoisko Rextorna przyciągało zwiedzających ukazaniem pracy na żywo; chłopaki nieźle walili w blachę, a efekty ich pracy są naprawdę oszałamiające. Trochę mroczne, baśniowe i jakby z innej epoki. Trzeba zobaczyć!

(źródło: ArtaDom - materiały własne)



RDZA W DOMU CZYLI STAL KORTENOWSKA
23.05.2017, 12:22

Czy stal może stanowić element dekoracyjny? Czy można w tym celu celowo "wyhodować" rdzę? Co to wogóle jest stal kortenowska i dlaczego obecnie budzi zainteresowanie nie tylko przemysłu metalurgicznego i budownictwa?

Najprościej rzecz ujmując jest to stal niskostopowa odporna na warunki atmosferyczne, która z powodu domieszek różnych pierwiastków w swoim składzie (np. mangan, miedź, nikiel, węgiel) - w zależności od typu cor-ten a lub czy cor-ten b) pod wpływem powietrza i deszczu pokrywa się warstwą rdzy (patyny), ale nie koroduje. Materiał ten powstał w roku 1933 w latach Wielkiego Kryzysu w Stanach Zjednoczonych. Corten to inne określenie na tą stal, a COR-TEN jest zarejestrowanym znakiem towarowym wykorzystywanym najpierw przez United States Steel, a obecnie przez Arcelor-Mittal. Ze względu na swoje właściwości (trwałość) jest to materiał pierwotnie wykorzystywany w konstrukcjach przemysłowych tkj. mosty, maszty, kominy, wagony towarowe. Do architektury rdzawe elementy zaczęto wprowadzać dopiero w latach 60-tych i od tamtej pory zainteresowanie tym tworzywem cały czas rośnie.


Most z cortenu (źródło: internet)

Obecnie surowa stal kortenowska jest używana jako element dekoracyjny w budynkach użyteczności publicznej, pomnikach, budynkach mieszkalnych, a także dla osób łaknących powiewu awangardy - wprowadzono ją do wnętrza domów, gdzie znajduje zastosowanie w łazienkach, salonach, holach. Pasuje przede wszystkim do wystroju wnętrza w stylu industrialnym i minimalistycznym, gdzie dominuje metal, szarości, surowość, powierzchnie, których struktura nadaje ton i wykańcza całą przestrzeń.




Nowe zastosowanie rdzawych paneli ze stali corten - na zewnątrz i wewnątrz budynków (źródło: internet)

Projektanci zieleni i architekci krajobrazu również zacierają ręce, gdyż materiał ten coraz częściej wykorzystywany jest w aranżacjach ogrodów oraz przy projektowaniu zieleni miejskiej - połączenie ognistego, rdzawego i żywiołowego koloru ze spokojem i harmonią barw zieleni (roślinność) i błękitu (niebo) wydobywa piękno i głębię struktur tworzonych przez projektantów przy zastosowaniu stali kortenowskiej, podkreślając i kontrastując elementy surowe - wprowadzone przez człowieka z elementami naturalnymi przyrody. Efekt potrafi być oszałamiający!


 
 
Infrastruktura ogrodowa oraz rzeźby z cortenu (źródło: internet)

Prawdziwą "zardzewiałą" stal najwyższej jakości produkuje kombinat metalurgiczny ArcelorMittal z Krakowa dla firmy LUXUM i jak zapewniają producenci, a co myślę przekona wszystkich sceptyków do pomysłu posiadania w swoim najbliższym otoczeniu elementów czy większych powierzchni z tego rodzaju materiału, stal ta nie brudzi (czego ja sama najbardziej się obawiałam), gdyż, jak zapewnia producent, stal kortenowska CORTEN A zostaje poddana procesowi naturalnego dojrzewania w optymalnej wilgotności, pokrywa się patyną rdzawą do grubości 0,1 mm – po czym procesy dojrzewania zatrzymują się, tworząc unikalną warstwę dekoracyjną, a po ustaniu tworzenia się patyny rdzawej, powierzchnia przestaje brudzić.
Firma oferuje panele CORTEN LUXUM dostępne w 8 rozmiarach, charakteryzujące się mrozoodpornością i wysoką wytrzymałością, na zamówienie oferowane są panele we wszystkich rozmiarach, a także panele ażurowe.

Oferta na rynku jest bogata i stale poszerzana, a czy ten rodzaj "dekoracji" przyjmie się w środowisku polskich inwestorów zależeć może tylko od ich wyobraźni i odwagi, tak myślę.

A Ty, czy chciałbyś mieć w domu kawałek zardzewiałego Titanica?


  
HOFFICE JAKO ALTERNATYWA DLA HOME OFFICE I COWORKINGU
05.04.2017, 11:46

fot.pixabay

Całkiem nowy trend, który powstał prawdopodobnie w Szwecji, a pisząc o tym mam świadomość, że nowe kierunki mogą tworzyć się równolegle, gdy jeszcze nikt o tym nie wie, bardzo ekologiczny i pierwotny w swoich założeniach - wraca bowiem do korzeni zrzeszania się ludzi, grup, pracowników, studentów itd. Kiedyś, gdy nie powstawały jeszcze biurowce, ludzie przychodzili "do siebie", by popracować i porozmawiać nad nowymi pomysłami; czy było się przedsiębiorcą, handlowcem, a może strategiem wojennym.

Hoffice narodziło się jako odpowiedź na zaspokojenie tych pierwotnych potrzeb człowieka - do zrzeszania się, wymiany myśli i światopoglądu, ale również udoskonalona wersja dzisiejszego home office, czyli pracy zdalnej z domu, gdzie człowiek korzysta z komfortu poruszania się i użytkowania przestrzeni domowej, gdzie nie ma sztywnych norm, reguł, nic nie jest narzucone; czas na pracę, przerwy na odpoczynek i jedzenie, strój, zachowanie, miejsce. Jest odpowiedzią na rosnący w siłę trend do przenoszenia stylu przestrzeni domowych do biur, pracy w zgodzie z naturą i biorytmem człowieka.

Hoffice jest inicjatywą, która zrzesza ludzi samozatrudnionych, posiadających doświadczenie zawodowe w różnych dziedzinach (zupełnie inaczej niż w tradycyjnym biurze, gdzie każdy przypisany jest do odpowiedniego działu) dając im możliwość wspólnej pracy, wymiany myśli, poglądów, wzajemnego motywowania się i wspierania. Główna idea tego pomysłu kładzie nacisk na współdziałanie, wspólną pracę, co ma wymiar bardziej globalny - umacnia stosunki międzyludzkie i buduje komórki socjalne.

Co odróżnia hoffice od coworkingu? Przede wszystkim przestrzeń, która jest bardziej przyjazna i komfortowa - ludzie spotykają się w domu, gdzie specyfika umeblowania tworzy przytulny klimat. Brak jest też opłat - przecież wszystko jest za darmo. Gdy czujesz się samotny siedząc godzinami przed swoim laptopem w home office, nie musisz już iść do kawiarni, by pobyć z innymi ludźmi i żeby uniknąć nieprzychylnego spojrzenia kelnera, nie musisz zamawiać kolejnej kawy - wystarczy, że zaprosisz do siebie do domu innych współtowarzyszy pracy zdalnej albo sam zechcesz skorzystać z możliwości, jakie daje hoffice. Trzeba jednak dysponować odpowiednimi warunkami, aby taka idea mogła się powieść oraz co ważne, należy też dysponować pewną dozą otwartości; zapraszasz wszak do swojego domu zupełnie obcych ludzi, co jednak może skutkować pokaźną dozą inspiracji...!


4 DESIGN DAYS CZYLI ŚWIĘTO DESIGNU
13.03.2017, 21:30
W lutym w Katowicach na terenie Międzynarodowego Centrum Kongresowego miała miejsce druga już z kolei edycja targów dla miłośników architektury, designu oraz wzornictwa, które podczas 4 dni zaprezentowały miłośnikom tego rodzaju sztuki wszystko to, co świat architektury i projektowania ma najlepszego do zaoferowania. Warto wspomnieć, że zarówno formuła targów, jak i jakość i treść przekazywanych informacji miały przyciągnąć uwagę nie tylko przedsiębiorców czy inwestorów, lecz także zwykłego Kowalskiego, który idąc z prądem kanałów tematycznych i programów z dziedziny aranżacji wnętrz, przybył by bezpośrednio doświadczać tego, co dotychczas widział tylko na szklanym ekranie i być może wnieść do swojego domowego wnętrza powiew wizjonerskiej idei wyniesionej z 4DesignDays!



I słusznie, bo warto było przyjechać! Zwykłych zjadaczy chleba już na samym początku ucieszył zapewne fakt, że gośćmi podczas sobotnich Dni Wolnych (czyli dla wszystkich!) byli m.in. Natalia Nguyen, Tomasz Pągowski i Piotr Polk czyli rosnące w siłę ikony polskiego nurtu samodzielnego urządzania wnętrz - "szelągowizmu", znani chyba już wszystkim m.in. z programów telewizyjnych.

Dla masowego odbiorcy 4DesignDays miały do zaoferowania naprawdę wiele. Dwa dni kluczenia wśród 170 stoisk (a zgubić się było naprawdę łatwo) poranek filmowy, spotkania autorskie, konsultacje z projektantami wnętrz, przegląd trendów, maraton architektury oraz inne tematyczne prelekcje, na których zawsze gościli znamienitości ze świata architektury, designu i sztuki m.in. Marek Zieliński czy Bartek Barczyk. Nazwiska polskie przeplatały się ze sławami międzynarodowymi, co jeszcze bardziej utwierdzało nas w przekonaniu, że wydarzenie to dorównuje klasą i organizacją imprezie na światowym poziomie.




Wystawcy przygotowali dla zwiedzających wszystko, co mieli najlepszego. Zastaliśmy atmosferę zdrowej rywalizacji o uwagę klienta - firmy wręcz prześcigały się w prezentowaniu innowacyjnych rozwiązań technologicznych i użytkowych, oryginalnych wzorów, materiałów eko czy dekoracji 3D. Nam osobiście ogromnie spodobały się wirtualne okulary, którymi firma STEGU promuje swoje produkty - płytki z betonu czy drewna. Ściągamy aplikację na telefon, wkładamy urządzenie do okularów i zwiedzamy pomieszczenia udekorowane wspomnianymi wyrobami z możliwością zmiany wystroju ścian - wystarczy dłużej zatrzymać wzrok na danej powierzchni, którą chcemy zmienić.

     

Mnóstwo nowinek, które zachęcały, aby dotknąć, spróbować samemu uruchomić, otworzyć lub zamknąć, przystanąć na dłużej, rozsiąść się czy posłuchać - np. muzyki we wnętrzu kapsuły wykonanej z konglomeratu i filcu firmy Noti, która spełnia funkcję strefy wyciszenia i relaksu w biurze, ale także enklawy maksymalnego skupienia, gdy potrzebujemy pobyć na chwilę sami w środowisku ku temu niesprzyjającemu. Zauważalną tendencją na tegorocznych targach był design blisko natury, tzw. biofilic design, który przejawiał się nie tylko wykorzystaniem materiałów naturalnych jak kamień i drewno, ale także stosowaniu form organicznych, naturalnych kształtów i struktur, a także roślinności, jak mech na ścianach.

Do Katowic warto wybrać się nie tylko na 4 Design Days, ale również by zobaczyć to ciekawe miasto, które w okresie ostatnich 10 lat uległo olbrzymiej przemianie - młoda polska architektura- tylko tutaj i nie dziwi fakt, dlaczego targi designu są organizowane właśnie w tym miejscu. Z niecierpliwością będziemy czekać na przyszły rok i ciekawość zżera, co przyniesie nowego w designie, architekturze i wzornictwie!






Przejdź do podstrony:  1
Ilość wiadomości na jednej stronie:

^ Przewiń na górę strony ^